Zacisnęłam wargi tym razem .. po czym przytuliłam się do Ogiera.
Nic nie powiedziałam nawet nie wiedziałam co w takiej chwili mogla bym powiedzieć
-Może się jakoś uda .. -szepnęłam niemal niesłyszalnie złamującym się głosem
Dylan popatrzył na mnie .. przecząco kiwając głową .. miałam ochotę się popłakać..
Koń parsknał .. odsunęłam się od Ogiera po czym westchnęłam cicho
-Idź do domu .. -szepnęłam .. Ogier zrobił wzrost i pogalopował po chwili już zniknął nam z oczu.
Usiadłam obok Dylana po czym wbiłam wzrok w ziemie .. jakby nie mógł być zwykłym człowiekiem albo wilkołakiem bez tego Demona ...
-Kaneki przywiózł mi książkę i korale babci .. może warto było by jednak spróbować z nim pogadać ?
<Dylan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz