Pogłębiałem swoje pocałunku i swoim językiem szukałem jej języaka. Przyciagnałem ja do siebie gwałtownie . Zaczałem sie powoli cofać ona musiała iść za mna . Zakmnąłem drzwi .
- nie moge już tak wiecej robić jak wczoraj wieczorem - odparłem odrywajac sie od jej ust i partząc na niea i na jej usta
- czemu ?-zpaytała
- bo... właśnie miałem zakaz na to jeżeli jeszcze raz go złamie i ktoś sie dowie o tym wylece nie tylko z watahy oraz bede musiał odejść
Nina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz