- nie olałem - mrukłem i tez zmieniłęm sie w wilk szłem zza nia
- niem co mówiłac- oparłem
- no to co
- ze idziemy potanczyc
- o słuchales- powiedziała sarkastycznie.
- moze przebiegniemy sie tam co chociaz wyschne... - mruksłem z uśmeichem
Dogoniłem ją troche i szedłęm z nia równo .
Isabel ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz