- czemu - mrukłem sucho
Spojrzała na mnei i bała się powiedzieć. Zauwarzyłem bo zarumieniła sie.
Koń podeszedł do nas i patrzył na nas .
- jeżeli nie chcesz powiedzieć nie mów - odparłem złapałem ją za biodra i wsadziłem na konia . Później sam usiadłem ale tym razem styłu za nia.
- odwiozę ciebie - powiedziałem jej do ucha
Goń pogalopował na ranczo . Gdy zatrzymał sie pomogłem zsiąść Rin . NIe odezwałem sie tak jak i ona .
- Dobranoc - odparłem po chwili i zawróciłem konia i pogalopowałem w las
Rin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz