Odwiózł mnie na ranczo .. moje konie były już w stajni a on dogalopował na karym rumaku.
Weszłam do domu a tam nie kto inny jak Sofi mój trener i Alan
Czułam na sobie ich wzrok ..
-Co to za chłopak i koń ..
-Nikt taki powiedziałam do Sofii .. choć tak naprawdę dziewczyna miała na imię Eleonora.
-Taa jasne znikasz .. a potem wracasz wieczorami
-Miałam krótszy trening
-Skoków ale na woltyżerce się nie zjawiłaś .. -powiedział Trener
-Jutro wszystko nadrobię .. -oznajmiłam
Poszłam do swojego pokoju Ichigo nigdzie nie było westchnęłam.
Cały czas myslałam o dzisiejszym wieczorze .. o Dylanie o tym ze jego
twarz byłą niemal na przeciwko mojej.Zeszłam na dół i zrobiłam sobie
herbatę czułam ze tej nocy nie zasnę .. wyjęłam z szafki środki nasenne i
poszłam do pokoju połknęłam je popiłam herbatą i poszłam spać .. Tak
jak obiecałam wstałam skoro świt ogarnęłam się pomogłam stajennym i
wzięłam konia przygotowałam na trening woltyżerki
Po chwili przyszedł Riche bo tak się nazywał mój trener odkryłam go gdy znalazłam jego dowód na stoliku od kawy.
Wzięłam się z trening
Potem poszłam się przebrałam Sofi przyszła by mi pomóc co jak co ale
byłą świetna i razem na prawdę szło nam lepiej... Po treningu poszłam do
pokoju.
Była przerwa na obiad po obiedzie miałam 2 godziny skoków a potem coś w
stylu jazdy westernowej. Padnięta poszłam umyć głowę i wyszłam na dwór
mokre włosy luźno opadały na moje ramiona. Zagwizdałam Ichigo ani śladu
.. martwiłam sie o\ psa od wczoraj rana go nie było. Nagle zobaczyłam
Brutusa .. podeszłam i pogłaskałam go
-Widziałeś Ichigo
Pies zaszczekał i poszedł a ja za nim .. spotkałam Dylana siedział gapił się w niebo
-Cześć przepraszam ze Ci przeszkodę widziałeś gdzieś mojego psa .. nie ma od od wczoraj
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz