- a ty masz rodzeńtwo - zapytała
- pff nie i nie zamierzam - mrukłem - wole od rodzeństwa dobry sex - uśmiechnałem sie szatańsko
Ona też sie uśmiechneła . Zoabaczyłem że Dylan odwozi juz Rydian'a jak i Ethan'a.
- ja juz pojade bo jeszcze coś nabroje- odparłem i dałem jej lekkiego klapsa w tyłek po czym wyszedłem . Wróciłem do swego domu . Jak zwykle burdel . Uprzątnąłem i poszełem pod prysznic. Po szybkim prysznicu padłem na łózko. Rano obudził mnie dzwonek telefonu . Zaspany przetarłem oczy i odebrałem .
- no co jest Tofu ? - podałem ksywke kolegi
- co na serio macie go już ! - krzyknąłme i wstałęm z łózka - najwyższa pora przyjade zaraz do warsztatu poczekaj - odparłem i rozłaczyłem sie .Poszedłem do serwisu samochodowego tam stało moje naprawione cacko .
- no i to jest moje auto - odparłem - Tofu postarałeś sie - odparłem do kolegi .
Zapłaciłęm mu pokaźną sume , a on dał kluczyki . Gdy odpaliłem silnik aż chciało sie nim karnać . Wsiadłem i wyjechałem z warsztatu na ulice. Jechałem ulicą majac muze na fuul .
Touka ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz