- Christian nie jesteś już dziecikiem - zaśmiałam sie
- oj no i ?- zapytał z uśmieszkiem szelmowskim
Spojrzałam w jego lśniące szare oczy . Był boski. Przegryzłam wargę . Zauwarzył to .
- oj przepraszam - odparłam - i spuściłam wzrok
Podniusł mi wzrok łapiąc za brode .
- idziemy ?-zpaytał
Usmeichnełam sie
- pewnie - odparłam
Wzioł mnie za ręke i poszlismy . Pojechaliśmy windą do podziemia gdzie stały auta .
- no i który - zpaytał
- wybierz- odparłam
Christian ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz