Stare czasy znóe mi sie ona przypomniała.... Odwróciłem wzrok od dziewczyny .
- ta trenuje się codziennie - mrukłem sucho
- wysztyko ok ?-zapytałą
- tak - parsknąlem - przejdziemy sie ?- zaczałem iść
-ok - odparła i dogoniła mnie
Zacisniete pięści schowałem w kieszeniach bluzy by nie widziała. Twarz była lozluźniona .
Rin ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz