- Jaa... Nie śledziłem cię- palnąłem od razu.
- Max!
- Dobra, dobra... Tak, śledziłem cię. Dlaczego? Bo byłem ciekawski... Wystarczy ?- powiedziałem.
Rzadko tak szybko się do czegoś przyznawałem. Ta dziewczyna coraz
bardziej mnie zmienia. Za niedługo będę przed nią klękał i błagał o
litość.
- To i tak nieusprawiedliwia cię od śledzenia mnie...
- Nie moja wina, że nic mi nie mówisz. Ja mówiłem ci wszystko,
opowiedziałem ci nawet moją historię, a ty? Nic... Chyba tak się nie
postępuje w stosunku do przyjaciół, czy kumpli...
(Kim?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz