Siedzę w domu dwa dni i nie wychodzę. Dwa dni w zamknięciu. To do mnie nie podobne. Nadal się boję wyjść sama a do tego jeszcze te koszmary powracają. Co noc przeżywam ten sam cholerny dzień. Nie chcę wychodzić. Nie to że nie ufam Dylanowi ale nie chcę by miał mnie na głowie. On przecież ma właśnie życie, prace a nie niańczenie mnie. Nie lubię być pod czyjąś ochroną więc rąbię teraz tak bym nie musiała być.
(Dylan co porabiasz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz