czwartek, 26 marca 2015

Od Matrixa cd Kimy

-Poczekaj ! - zawołał i dogonił dziewczynę.
Dziewczyczna odwróciła się do niego. 
- Hmm ?- mruknęła.
- Odprowadzę cię - powiedział.
Dziewczyna przytaknęła głową. Szli powoli przez lekko oświetlone alejki. Po paru minutach wyszli z parku i wkroczyli na drogi miasta. W nim było jasniej niż w parku. W niktórych uliczkach było ciemno. Kimy zaczęła skręcać w jedną z ciemnych (dość obskurnych) uliczek.
- Ty napewno wiesz w którą stronę iść ?- spytał ironicznie, z lekkim uśmieszkiem kpiny.
(Kimy)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz