Stałem oparty o furtynę w drzwiach. Dziewczyna stanęła naprzeciwko mnie.
- Daj na chwilę swój telefon - powiedziałem.
- Po co ?
- Zobaczysz.
Podała mi telefon. Ja szybko wpisałem jej swój numer telefonu i zapisałem jej w kontaktach. Oddałem jej telefon.
- To może odprowadzę cię... Po raz drugi... - uśmiechnąłem się.
- Nietrzeba- odparła omijając mnie.
- Ale nalegam... - odparłem szybko i dogoniłem ją.
Wziąłem szybko bluzę, gdyż zrobiło się chłodno i otwarłem jej drzwi. Ona tylko przekręciła oczami i ruszyliśmy inną drogą iż ostatnio. Dziewczyna miała tylko na sobie bluzkę z krutkim rękawem. Na dworze było dość chłodno jak na tą porę roku. Zdjąłem bluzę i zarzuciłem jej na ramiona. Przez resztę drogi nie odezwałem się
(Kimy)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz