Zdjęłam koszulkę i w spodenkach wskoczyłam do wody. Popłynęłam na sam
środek gdzie był chłopak. Zaczęłam się kręcić w wodzie a wokół nas
wyrastały kręcone kolumny powoli nakładające się na siebie tworząc
olbrzymią kopułę. W wodzie zaczęły pojawiać światełka różnego koloru
pływające przy rybach w nich wędrujące. Zielone rośliny wodne zaczęły
wplatać się w spiralę. Włożyłam rękę w jedną z kolumn a na niej pojawiła
się rybka zamknięta w kuli. Uśmiechałam się jak głupia. Szczerze za
dużo się dziś uśmiecham. Odwróciłam się do chłopaka podając kulę z
rybką.
- Chciałam ci pokazać co kocham – powiedziałam szczerze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz