Chwyciłem za jej brodę unosząc ją lekko do góry, delikatnie zaokrągliłem kąciki swych ust i spojrzałem dziewczynie w oczy które unikały mojego wzroku.
- Nie ma nic co by istniało i byłoby piękniejsze od Ciebie - powiedziałem
Dziewczyna ponownie spuściła głowę rumieniąc się jeszcze bardziej.
- Widzisz... Ty to wiesz że jesteś najśliczniejsza i dlatego się peszysz - zaśmiałem się
Jamie? Brak weny :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz