- Wiesz, że nie musiałeś ich mi kupować?
- Naprawdę? Pamiętasz jak twoje wyglądał – pyta chłodno
- Szczerze mówiąc nie i chyba nie chcę wiedzieć. Ale mogłam wrócić w tej koszulce i spodnie pożyczyć też od ciebie. Później bym je wyprała i oddała – powiedziałam szybko widząc, że chce coś powiedzieć szybko biegnę do sofy i biegnę do jego pokoju krzycząc – Dziękuję !
Szybko się przebrałam myśląc co mogłoby mu pomoc chociaż z snem. Z chodzę na dół już z jakimś pomysłem.
- Dylan, ale proszę nie śmiej się ze mnie. Może na sen słuchaj muzyki? Ona nie pozwala ci myśleć ani słuchać niczego innego. No nie wiem ja jak chcę wyłączyć myśli słucham celtyckiej muzyki. Ona po prostu mnie wyłącza i uspokaja. Wiem że to nie to samo ale może przynajmniej trochę pomoże. - mówię bardzo szybko. Nie odpowiada mi nic gdy jesteśmy już na dworze w postaci wilków idąc w stronę mojego domu. Nie ufam już temu lasu. Czuję się obserwowana. Staram się iść jak najbliżej chłopaka a sierść samoistnie mi staje dęba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz