Odsunąłem ją od siebie . I wytarłem jej łzy .
- to nei był problem nie musisz przepraszać
Spojrzała na mnie .
- yhh-wzdychnałęm - chodź odprowadze cię - mrukłęm
-dobrze - odparła cicho
Wróciliśmy do mojego domu po jej psa i ruszyliśmy do jej domu. Po odprowadzeniu jej odeszłem bez pożegania i wróciłęm do siebie .
Rin ?Dylan jest nieczuły...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz