- to nie przez ciebie - mrukłem i oparłem sie o blat spogladajac na nia - nie mogłem zasnac... ciagle słyszałem głosy
- kogo -zapytała
- demona...- mrukłem.... - przez niego nie mogęłm zasnac nie przez ciebie - odparłęm
- aham - odparła .
Zauwarzyłem żę już nie była spięta i rozluźniła sie .
- kupiłem ci nowe ciuchy leża na sofie przebierz sie- odparłem
Isabel ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz