Wpatrywałam się w wilka oniemiała. Czy to naprawdę on? Po tylu latach
mój najlepszy przyjaciel mnie spotkał? Jak to możliwe, przecież on
mieszkał bardzo daleko z tond.
- Sean..?- zapytałam bez tchu
- Tak – wyszedł z wody i szedł w moją stronę
Zmieniłam się w człowieka czekając na niego. Łzy leciały mi po
policzkach a przed oczami ukazało mi się nasze pożegnanie. Jak uciekłam z
domu dziecka i tydzień mieszkałam w jego rodzinnym domu. Jak policja
siłą mnie wyciągała. Po tym nie ruszałam się nie jadłam ani nie piłam
ponad tydzień chcąc pokazać mój bunt. W trafiłam do szpitala z
wycieczenia. Gdy tylko się przemienił skoczyłam na jego szyje tuląc się
do niego mocno.
- Tak tęskniłam – wyszeptałam szlochając w jego koszkę
??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz