- Wiem, ale mi się to podoba - rzekł Dylan
- A to ciało... to zwierzęcia, czy człowieka? - spytałam Dylana
- Człowieka, a poza tym robi to dla Ciebie jakąś różnicę? - spytał
- Większość życia oglądałam rozszarpane zwierzęta, więc ten widok przyjmuje ze spokojem, a widok poćwiartowanych, lub rozszarpanych na strzępy ludzi to jest dla mnie obrzydliwy. - powiedziałam
- Serio oglądałaś rozszarpane zwierzęta przez większość życia? - Dylan nie mógł uwierzyć w moje słowa
- Tak - powiedziałam
<Dylan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz