Spojrzałem na nią zły . Użyłem mocy płonących dłoni i spaliłem w proch wodorosty. Przy tym podgrzewajac wode .
- ale gorąca
- tak jak i ja - uśmiechnałem sie zadziornie
- czy ja wiem - zpmyśliła sie patrząc w niebo
- nie czy ja wiem tylko tak - podpłynąłem do niej , a ona czaczeła się odsówać .
-czego się boisz mnie ?-uśmeichnałem się zadziornie
- nie nie boje sie - powiedziała i przestała odpływać ja podpłynąłme do niej i spojrzałem jej w oczy . Uśmiechnąłem się do niej. Byłem blisko nij i nadal parzyłem jej w oczy nie odrywałem wzroku .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz