Poprawilam włosy do tylu.
- i tak ci go urwe - odparlam z uśmiechem
- nie zrobisz tego - wystawił znów język
- czyżby - zasmialam się
Prawie zlapalam jego język ale schował. Ja zobaczyłam wodorosta i go schowałam za sobą.
- zamknij oczy - poprosiłam
- po co ?- zapytał
- no nic ci nie zrobię - odparlam
On zamkną oczy a ja do niego podplynelam wzięłam wodorostra położyłam mu
na szyi a wododost się zawiozal i jak by chciał go rozerwać by nie
mogl. Położyłam kawałki tez na jego uszach zrobiły się z nich kolczki.
Odusnelam się w bezpiecznej odległości otworzył oczy
- ale teraz z CB przystojniak - zasmialam się
On chciał zdjąć ale nie dawał rady.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz