- no dobra - odparłem z uśmiechem. Zrobiłem jak mówiła . Gdy zacząłme liczyć ona zaczeła sie przygotowywać. Przed powiedzeniem 0 wyrzuciłem ją do wody . Gdy się wynurzyła zmarszczyła brwi .
- a gdzie 0 ?
- hmm w głowie- uśmiechnałem sie
- no to mogłeś powiedziec na głos
- ale nie musiałem - wystawiłem jej język
- bo zaraz ci go urwę
- ta bo dasz rade - odarłem
- a dam - podpłyneła a ja złapałem ją za głowe i wciągnąłem pod wode. Po wynurzeniu sie znów otrzepałem głowe i wytarłem ręką oczy . Spojrzałem na nia z uśmiechem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz