- I tak jest z ciebie okropny burak – powiedziałam śmiejąc się
- Szczeniak – mrukną
- Kichawa
- Nadal szczeniak.
- Kichający wodą burak – nic już nie odpowiedział. Położyłam się obok i
ogonem wystukiwałam rytm jednej z kołysanek. Sama nie wiem skąd
przyszło mi to do głowy ale tak jakoś wyszło. Niestety nie zadziałało to
na mnie pozytywnie ponieważ zaczęłam być bardzo senna. By nie zasnąć
turlałam się na plecach obok chłopaka. Ciekawe ja nie znam jego imienia a
on mojego. Heh jeszcze może się z nim podroczę. Kto to wie. Lubię się
podroczyć. Położyłam pyska swój ogon i zasnęłam
Dylan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz