Stałam tak bez ruchu osłupiała. Tyle wiadomości naraz przytłoczyło mnie. Nie wiem co robiłam, nie myślałam to tak samo wyszło. Łzy ciekły mi po policzkach a ja w mgnieniu oka podbiegłam do niego i się do niego przytuliłam. Tak samo jakoś wyszło.
- "Każdy z nas ma jakiegoś demona.
Jedni uciekają wiecznie przed nim.
Drudzy mają go w sobie.
A jeszcze inni, sami są demonami.” Ale zawsze możesz się postarać. - wyszeptałam w jego koszulkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz