Obudził mnie telefon, otworzyłam oczy i wzięłam słuchawkę.
-Rin do ja Clara ..
-Clara coś się stało jest dopiero czwarta rano .. -ziewnęłam
-Musimy przenieść twoje konie do innej stadniny ..
-Jak to czemu ?
-Znalazł się właściciel wykupowanej ziemi przez nas gdybyś odbierała
telefon to byś wiedziała to już tydzień temu przyjedz za godzinę wszystko Ci wytłumaczę.
-Jasne ..
Wstałam ogarnęłam się po czym wyszłam z mieszkania
-Ichigo chodź jedziemy do Clary ..
Pies wskoczył do Auta .. pojechałam na wioskę .. po czym wysiadłam pościłam psa i
poszłam do mieszkania znajomej .. pokazała mi dokumenty wszytko .. i wytłumaczyła.
Po chwili zjawił się mój Menago
-Rin spakowana ?
-Ale
-Załatwiłem Ci lepszą stajnie .. za rozsądną cenę nie marudź ..Wizja jest już załadowana.
-Ale jak to ?
-Za dużo pytań niebawem masz zawody ty i twój koń musicie być w formie
*************
Po ogarnieniu tej całej dziwacznej sytuacji pojechałam do nowej stadniny i mieszkania.
Przez 2 dni ogarniałam okolicę .. i trenowałam w końcu się rozpakowałam .. i ulokowałem na dobre. ..
**********
Tego poranka nic mi się nie chciało postanowiłam że pójdę z Ichigo do lasu na spacer.
Ogarnęłam się zjadłam szybkie śniadanie i ruszyłam
-Chodź Ichi ..
Pies zadowolony biegał ..
usiadłam na jednym z powalonych drzew .. i zawiązywałam sznurówkę
Nagle Ichigo szczekał jak głupi
-Ichigo ! spokój .. -krzyknęłam
Pies przyszedł do mnie a kilka metrów dalej stał chłopak
Popatrzyłam na niego nasze spojrzenia się zetknęły
-Hej .. -usmiechnęłam się ..
-Cześć ..
-Rin jestem .. a ty jak się nazywasz i emm co robisz w lesie ?
<Dylan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz