Gdy przestał padać deszcz,wyszedłem spod drzewa.Anastasia na pewno była już ode mnie daleko.No cóż,przecież jeżeli chciała pobyć trochę sama to nie będę jej przeszkadzał.Pochodziłem trochę po plaży,rozmyślając.Pod wieczór wróciłem do hotelu.Wszędzie było zgaszone,myślałem że jeszcze nie wróciła.Zacząłem się martwić.Wyszedłem na balkon by zaczerpnąć świeżego powietrza a tu taka niespodzianka!
Dziewczyna spojrzała na mnie,niespokojnym wzrokiem.
-Nie przeszkadzam? spytałem opierając się o poręcz
-Nie.. wyszeptała
-Nad czym tak myślisz? po chwili znajdowałem się tuż przy niej
-O nas.. spojrzała w dal
-Chcesz się rozmyślić?spytałem przerażony
-Oczywiście że nie ale nie wiem czy to ma sens..
-Kocham cię i nic tego nigdy nie zmieni.Zrozum to do cholery! warknąłem zły
-Christian?Wszystko w porządku? wydukała
-Nie znoszę tej twojej niepewności..musisz wiedzieć czego chcesz.. wymamrotałem,zerkając na nią łagodnie
<Anastasia?>
czwartek, 12 marca 2015
Od Christiana cd Anastasie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz